Blog gen. Waldemara Skrzypczaka

Powrót
Dopisz się do Księgi gości
Treść:
E-mail:
 
Adres WWW bloga:
Podpis:
Przeładuj kod z obrazka
Kod:
Księga gości
Krzysztof
(2014-11-20)
www:
 

email:
 
Panie Generale jestem pracownikiem naukowym i chciałbym poprosić Pana o wyrażenie opinii dotyczących PKW Afganistan oraz konfliktu na Ukrainie. Bardzo proszę o kontakt
Wolski Wiesław
(2014-11-12)
www:
 

email:
 
Waldemar, pozdrawam.
(2014-11-09)
www:
 

email:
 
Panie Generale mam kilka pytań do Pana, ale nie wiem jak się z Panem skontaktować. Potrzebuję rady żołnierskiej.
Ferdynand Barbasiewicz
(2014-10-25)
www:
 
www.klawiterapia.com

email:
 
Załączone informacje dotyczą skutecznej i bardzo taniej obronności defensywnej, która wyeliminuje wszelkie działania wojenne na zawsze. - Oby nie powtórzył się rok 1939. Ferdynand Barbasiewicz, dr nauk humanistycznych, autor projektu. Szanowny Przyjaciele, od 50 lat podejmuje różne próby wywołania zainteresowania osób odpowiedzialnych za obronność Polski niezwykle prostymi, tanimi i skutecznymi środkami opancerzenia wszelkich pojazdów latających w powietrzu, pływających i lądowych. Wyłączenia napędów wszelkich pojazdów wojskowych latających w powietrzu, będących w ruchu na lądzie i wodzie, a także obezwładniania żołnierzy nieprzyjaciela, terrorystów na lądzie i wodzie, z oślepianiem radarów i wszelkiej optyki elektronicznej humanitarną głowicą bojową w niszczeniu napędów samolotów i helikopterów będących w powietrzu oraz minami lądowymi i wodnymi, które nie zabijają a skutecznie obezwładniają. Osoby zainteresowane proszę o kontakt.
(2014-09-14)
www:
 

email:
 
proszę o kontakt
Carl Williams
(2014-08-25)
www:
 

email:
 
Witam. Jestem zwykłym cywilem, jak mawia się w wojsku i w rządzie. Ale nie siedzę i nie dłubię w nosie spekulując co by było gdyby. Pisze Pan w swym wywiadzie pt;"Gen. Skrzypczak dla Wprost. Polska nie jest gotowa na wypadek wojny. I zgodzę się tu z Panem. Ponieważ rząd Polski ówczesny i tamtejszy doszczętnie rozpieprzył armię Polską, a jeszcze mamy ponoć wspomagać Ukrainę w konflikcie z Rosją. Podobno jest Pan zdania, że w Polsce nie ma obecnie osoby, która mogłaby dowodzić wojskiem w sytuacji bezpośredniego zagrożenia wojną. "Nie ma personalnie nikogo, kto by podjął się tej misji. I tu muszę Pana Panie Generale zaskoczyć. Jest taka osoba. Ja. I nie chodzi mi tu o przywileje jakoby zostać dowódcą. Ruski, czy tam inny agresor atakujący Polskę będzie spieprzać, tak jak USA spieprzało z Wietnamu. Pan R. Sikorski przystał na plan USA i razem z nimi trzyma sztachę, zamiast działać. Polska armia jest w opłakanym stanie, a rząd Polski nie robi nic, tylko kupuje sprzęt w liczbie pierdnięcia! Kto wie może jeszcze będą jeździć konno i machać szablą. W rządzie i w wojsku jest potrzebna reorganizacja, a Pan Premier Tusk, Sikorki i inni powinni wrócić do szkoły na lekcje historii. Wojsko Polskie może mieć i to w krótkim czasie wojsko godne stawienia czoła danemu agresorowi na wypadek wojny. Tylko trzeba zatrzymać machinę korupcyjną w rządzie i w wojsku, którzy rozpieprzają wojsko Polskie przy pomocy Izraela i innych sprzymierzeńców, którzy torują drogę, tak jak za czasów drugiej wojny światowej tamtejszy rząd Polski sprzedał Naród Polski, tak robi się i dziś. Jest plan stworzenia potężnej Armii Polskiej, ale tego planu nie znajdzie Pan Panie Gen. w rządzie gdzie rozpieprzają nie tylko Polską armię, ale i całe Państwo. Z Poważaniem
Kassandra
(2014-08-25)
www:
 

email:
 
Całkowicie się zgadzam z tobą, facet się kompromituje i ośmiesza wypowiadając takie głupoty (ostatnie WPROST).
(2014-08-25)
www:
 

email:
 
jesteś taki głupi generale lepiej się nie wypowiadaj na temat rosji
tomek299
(2014-08-24)
www:
 

email:
 
Czołem Panie Generale
BHAJDUCZEK
(2014-08-23)
www:
 

email:
 
Jak zwykle się mylisz, kassandro.
Kassandra
(2014-08-23)
www:
 

email:
 
A, jeszcze jedno, końcówka twojej "mądrej" wypowiedzi zabrzmiała jako groźba, a może się mylę?
Kassandra
(2014-08-23)
www:
 

email:
 
Nie musiałeś się ujawniać, BHAJDUCZKU, doskonale wiedziałam do kogo piszę, tylko ty potrafisz walić takie byyyki! Nie pozdrawiam, nie szanuję takich ludzi jak ty.
BHAJDUCZEK
(2014-08-22)
www:
 

email:
 
Po Jacku Strongu można się spodziewać, że nie pamięta, iż powiedzenie brzmi "o nieobecnych mówi się dobrze, albo wcale". Nie jest on moim ulubionym bohaterem, ale każdy ma prawo do wałsnego zdania, czyż nie? Pozwolę sobie jeszcze posłać uwagę w zaświaty, że dyskusja nie musi być pluciem czy obrzucaniam błotem, a wymiana pogladów jest zawsze pożądana, zwłaszcza kiedy są odmienne. Co do dobrego mówienia o ludziach, to lepiej gdyby nie była to zasada, a prawda. Wychwalaniem bez podstaw można wiele krzywdy zrobić i wychwalanemu, i jego otoczeniu. Ps. Kasandro, ten anonim to ja. Z gen. Makarewiczem nie śmię konkurować, lubię konkretne dyskuje.
Jack Strong
(2014-08-22)
www:
 

email:
 
Ależ uwielbiacie tu pluć na siebie nawzajem. Zastanawiam się skąd to się bierze. Jeśli kogoś się nie lubi, nie podziela jego poglądów, to się po prostu nie powinno wypowiadać. Dobra w życiu zasada-ktos kiedyś powiedział- o ludziach mówię dobrze albo wcale. I tak trzymać
Kassandra
(2014-08-21)
www:
 

email:
 
Bełkot wściekłej myszy(do anonima z 21.08.2014), żebyś w połowie pisał jak gen,Makarewicz, byłbyś geniuszem. Nie pozdrawiam, boję się wścieklizny!
(2014-08-21)
www:
 

email:
 
Kasandro, po przeczytaniu stwierdzam , że tytuł bloga "moje myśli nieuczesane" jest najodpowiedniejszy z odpowiednich, dywagacje w próżni pełnej bezłądnie poruszających się faktów ubranych w domniemania i przypuszczenia. Gawędziarstwo jednym słowem. Strata czasu na czytanie. Podoba się jedynie tym, którzy z tych skrawków prawdy uknują własną, na użytek osobisty i podreperowanie swego ego, znajdując wytłumaczenie dla swych niepełnionych, może zbyt wybujałych ambicji. Jedyne co zwróciło moją uwage, to zamówienia dla polskiego przemysłu obronnego wskazujace na przyczynę dymu wokół Gospodarza tego bloga i nieprawdziwa ocena tego co na defiladzie pokazano pod względem miejsca wyprodukowania.
WW
(2014-08-19)
www:
 

email:
 
uważam pasa generała za człowieka honoru,uczciwego ktorego szanuja zołnierze i śp. gen petelicki ktory zawsze dobrze mowił na pana temat. Dlatego prosiłbym zeby nam pan mowił w mediach jak jest, a nie co jest wygodne dla rządu. pozdr
Kassandra
(2014-08-18)
www:
 

email:
 
Zachęcam BHAJDUCZKA do przeczytania ostatniego posta na blogu gen.Makarewicza.
BHAJDUCZEK
(2014-08-11)
www:
 

email:
 
Kassandra, nie jest warta Twoja wypowiedź riposty, ale może własnych błędów nie widzisz i zrzymasz się dla zasady. W cytacie przytoczonym ani w żadnej innej wypowiedzi naszego gospodarza nie ma ani jednego słowa o zestrzeleniu samolotu przez Rosjan. Mało tego, nie zauważasz, że to, że jakies zdarzenie komuś przeszkadza nie musi być jego dziełem. Błędne, rozumowanie, błędna analiza, błędne wyciąganie wniosków jest najbardziej widoczne w Twej wypowiedzi, o błyszczącym w niej chamstwie nie wspomnę. Może jednak trochę nauki by Ci sie przydało z dziedzin wszelkich, bo widać ogromne braki edukacyjne. Może wtedy dorśniesz do oceniania kogokolwiek.
Kassandra
(2014-08-11)
www:
 

email:
 
Kiedy, wreszcie, Putin napadnie biedną BANDEROWSKĄ ukraine? Tyle krzyczałeś o tym, a tu cholera nic! Taki z ciebie strateg jak z koziej dupy trąba. Śpiewasz jak ci USraelskie ścierwa zagrają, czy ty Skrzypczak masz swój HONOR? Z tego co widzę i słyszę w twoim kiepskim wykonaniu bardzo wątpię.
Kassandra
(2014-08-06)
www:
 

email:
 
Po wypowiedzi Skrzypczaka przedstawionej w ONEcie. Pytanie za 100 złotych, cytat -Fakt zestrzelenia malezyjskiego samolotu obciąża i przeszkadza Putinowi w polityce, którą chciał dalej realizować - podkreślił Skrzypczak.- panie Skrzypczak czy jak tam pana zwą, zanim pan zaczniesz kogokolwiek oskarżać weź pan pokaż dowody, że samolot zestrzelili Rosjanie!!- bo jak na razie to jest pan bezczelnym kłamcą i zwykłym prostakiem, który po prostu się ośmiesza.
BHAJDUCZEK
(2014-08-01)
www:
 

email:
 
Rysiu, troszkę Cię pogieło, chyba bardzo Ci doskwiera dzień dzisiejszy, skoro chcesz się dowartościować rzucając kalumnie. Zadaj sobie te same pytania. Błado w odpowiedziach na nie wyglądasz patrzac przez pryzmat Twojego wpisu. Smutne to i żałosne zarazem
Ryszard
(2014-07-29)
www:
 

email:
 
Panie Waldemarze Skrzypczak! Dlaczego Pan nie pisze w "o mnie",że brał Pan udział w pacyfikacji Stoczni Gdańskiej ,wykonywał Pan rozkazy jak wierni żołnierze Wermachtu? A gdzie sumienie , przecież miał Pan zlikwidować rodaków,czyż nie? Pańskie dalsze losy,to moim zdaniem, koniunkturalizm. Czytam tylko peany na Pana cześć ,nic nie ma Pan na sumieniu? Tylko Jaruzelski i Kiszczak? W Pana biografii można wyczytać ,że przed "koktajlem mołotowa "uratował Pana jakiś chorąży, ale Ci robotnicy w stoczni nie mieli takiego obrońcy. Pańscy przodkowie wykazali się honorem
(-) Pomian
(2014-05-09)
www:
 

email:
 
Panie generale, Bardzo proszę o sygnał na mail. SPRAWĘ MIMO WSZYSTKO UWAŻAM ZA BARDZO ISTOTNĄ. Od kontaktu zależy czy wartą rzeczowego traktowania, czy głupi żart jedynie, przy którym posłużono się Pańskim autorytetem. Pozdrawiam.
Sławek
(2014-05-06)
www:
 

email:
 
http://ersieesist.livejournal.com/813.html?nojs=1 Przesyłam Panu inną stronę chłopców Jaceniuka i co oni robią. Mam nadzieję że nie da się Pan ogłupić.
Pomian
(2014-05-05)
www:
 
http://orleta_armii_krajowej.republika.pl/

email:
 
Panie Generale, Czy ma Pan bliżej sprecyzowaną wiedzę na temat "Odtwarzania Armii Krajowej"? Czy mógłby Pan udzielić jakiejś w miarę treściwej informacji? Z tego co wyczytałem w treści na Facebooku niewiele wynika. Wskazanie Pana jako koordynującego pomysł jest dobre, jednak nie rozwinięto żadnych technicznych propozycji poza zbieraniem "dziwacznego poparcia". Właściwie to nawet zaciemnia się cała sprawa, choć przerabiana od 1996 roku. Serdecznie Pozdrawiam (-)Pomian P.S. utrzymuję dystans do sprawy. Proszę o osobistą odpowiedź
(2014-04-24)
www:
 
jawnoscblogspod

email:
 
Tylko Pan Putin może nam pomóc, da nam dużo pracy na Kołymie i Workucie.
(2014-04-09)
www:
 

email:
 
John Fitzgerald Kennedy: Kto­kol­wiek myśli, że życie jest spra­wied­li­we, jest fałszy­wie poinformowany
Mieczyslaw Jaronko
(2014-04-09)
www:
 
http://www.skrzypczak.blog.interia.pl/?akcja=pokaz_ksiege

email:
 
Dawno już pisałem że żal mi Pana Generała. Jednak prawdziwy dowódca, człowiek szanowany wśród amerykańskich generałów za Irak nie powinien rozmieniać swojego nazwiska i swoich zasług na drobne za kruche ministerialne apanaże. Miałem okazje poznać Pana Generała osobiście i wiem że to nie tuzinkowa postać. Jak mało kto znał potrzeby swoich żołnierzy. Umiał z nimi rozmawiać i wiedział że może na nich polegać. Przede wszystkim miał wizje rozwoju sił zbrojnych i wiedział jak do tego wykorzystać pomoc amerykańskich sojuszników. Nie był demagogiem ani karierowiczem. Służbę w armii traktował jako służbę dla Polski. Jako dowódca MND-CS w Iraku jako pierwszy zaprowadził porządki w polskiej strefie dzięki dobrej współpracy z MNF-I i miejscowymi władzami. Jako dowódca Wojsk Lądowych dzielnie walczył z MON-em ale w końcu nie wytrzymał indolencji klichowskiego kierownictwa i na pogrzebie podwładnego żołnierza który zginął w Iraku, powiedział co o tym myśli, za co został zdymisjonowany. Dla polityków cała sprawa była prosta i zrozumiała. Generał nie powinien publicznie wyrażać swojej dezaprobaty dla kierownictwa MON - grzmieli przedstawiciele władzy. Dla żołnierzy (nie tylko swoich podwładnych) po raz kolejny został bohaterem. Żołnierze wiedzieli że ta dymisja generała to klęska ministra Klicha który w ten sposób chciał uciszyć faktyczne ich potrzeby ujawnione w irackiej misji. Po zmianie kierownictwa MON gen Skrzypczak wrócił do armii na stanowisko doradcy ministra ON a następnie wiceministra ds. modernizacji Sił Zbrojnych. Zapewne wychodził z założenia że z tej pozycji zrealizuje swoja wizje armii nowoczesne i mobilnej, bardzo dobrze uzbrojonej, przygotowanej do współpracy z najważniejszymi sojusznikami w NATO tj. USA i W. Brytanią. Generał nie docenił braku wyobraźni i przekonania do takiej wizji Sił Zbrojnych ministra Siemoniaka. Kiedy zaczął realizować swoje plany pojawiły się tzw. niespodziewane okoliczności. Okazało się że generał mógłby realizować zakupy dla armii ale w innych magazynach. Kiedy nie uległ sugestiom, szybko się okazało że jest podejrzany o korupcje a minister Siemoniak może mu tylko współczuć bo podległy mu szef Kontrwywiadu Wojskowego odmawia przedłużenia generałowi poświadczenia bezpieczeństwa! Hipokryzja do kwadratu. Teraz, już po dymisji generała okazuje się że nie ma żadnego problemu i sprawa ta nie interesuje rządu a wiec i MON-u. Nie ma problemu bo nigdy go nie było. Najwidoczniej generał nie dał się złamać i zachował honor. A co się stało honorem ministra Siemoniaka? W tej i w kilku znanych mi jeszcze równie poważnych sprawach na które Pan Minister nie odpowiada od ponad roku, pomimo oficjalnych pism wysłanych do MON droga służbową. Wszystkiego najlepszego dla Pana Generała Skrzypczaka. Mam nadzieje że w przyszłości Pan Generał zostanie właściwie doceniony i wykorzystany w procesie rozwoju i modernizacji polskich Sił Zbrojnych.
Mieczyslaw Jaronko
(2014-04-09)
www:
 
http://www.skrzypczak.blog.interia.pl/?akcja=pokaz_ksiege

email:
 
Dawno już pisałem że żal mi Pana Generała. Jednak prawdziwy dowódca, człowiek szanowany wśród amerykańskich generałów za Irak nie powinien rozmieniać swojego nazwiska i swoich zasług na drobne za kruche ministerialne apanaże. Miałem okazje poznać Pana Generała osobiście i wiem że to nie tuzinkowa postać. Jak mało kto znał potrzeby swoich żołnierzy. Umiał z nimi rozmawiać i wiedział że może na nich polegać. Przede wszystkim miał wizje rozwoju sił zbrojnych i wiedział jak do tego wykorzystać pomoc amerykańskich sojuszników. Nie był demagogiem ani karierowiczem. Służbę w armii traktował jako służbę dla Polski. Jako dowódca MND-CS w Iraku jako pierwszy zaprowadził porządki w polskiej strefie dzięki dobrej współpracy z MNF-I i miejscowymi władzami. Jako dowódca Wojsk Lądowych dzielnie walczył z MON-em ale w końcu nie wytrzymał indolencji klichowskiego kierownictwa i na pogrzebie podwładnego żołnierza który zginął w Iraku, powiedział co o tym myśli, za co został zdymisjonowany. Dla polityków cała sprawa była prosta i zrozumiała. Generał nie powinien publicznie wyrażać swojej dezaprobaty dla kierownictwa MON - grzmieli przedstawiciele władzy. Dla żołnierzy (nie tylko swoich podwładnych) po raz kolejny został bohaterem. Żołnierze wiedzieli że ta dymisja generała to klęska ministra Klicha który w ten sposób chciał uciszyć faktyczne ich potrzeby ujawnione w irackiej misji. Po zmianie kierownictwa MON gen Skrzypczak wrócił do armii na stanowisko doradcy ministra ON a następnie wiceministra ds. modernizacji Sił Zbrojnych. Zapewne wychodził z założenia że z tej pozycji zrealizuje swoja wizje armii nowoczesne i mobilnej, bardzo dobrze uzbrojonej, przygotowanej do współpracy z najważniejszymi sojusznikami w NATO tj. USA i W. Brytanią. Generał nie docenił braku wyobraźni i przekonania do takiej wizji Sił Zbrojnych ministra Siemoniaka. Kiedy zaczął realizować swoje plany pojawiły się tzw. niespodziewane okoliczności. Okazało się że generał mógłby realizować zakupy dla armii ale w innych magazynach. Kiedy nie uległ sugestiom, szybko się okazało że jest podejrzany o korupcje a minister Siemoniak może mu tylko współczuć bo podległy mu szef Kontrwywiadu Wojskowego odmawia przedłużenia generałowi poświadczenia bezpieczeństwa! Hipokryzja do kwadratu. Teraz, już po dymisji generała okazuje się że nie ma żadnego problemu i sprawa ta nie interesuje rządu a wiec i MON-u. Nie ma problemu bo nigdy go nie było. Najwidoczniej generał nie dał się złamać i zachował honor. A co się stało honorem ministra Siemoniaka? W tej i w kilku znanych mi jeszcze równie poważnych sprawach na które Pan Minister nie odpowiada od ponad roku, pomimo oficjalnych pism wysłanych do MON droga służbową. Wszystkiego najlepszego dla Pana Generała Skrzypczaka. Mam nadzieje że w przyszłości Pan Generał zostanie właściwie doceniony i wykorzystany w procesie rozwoju i modernizacji polskich Sił Zbrojnych.
<< Listopad 2014
PonWtŚrCzwPiąSobNie
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930


O mnie




Generał broni, oficer dyplomowany wojsk pancernych, obecnie na emeryturze.
Służbę w Wojsku Polskim rozpocząłem w 1976 r. Dowodziłem 32. Pułkiem Zmechanizowanym, 16. Dywizją Zmechanizowaną, 11. Dywizją Kawalerii Pancernej oraz Wielonarodową Dywizją Centrum-Południe w Iraku. W latach 2006-2009 byłem dowódcą Wojsk Lądowych.
Archiwum
Rok 2014
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad